poniedziałek, 10 sierpnia 2026

CZYTELNICZE PODSUMOWANIE LIPCA

PRZECZYTANE W LIPCU


1. Na fali pożądania Greta Eden



 2. Caught up Navessa Allen




3. Bal Szalonych Kobiet Victoria Mas




4. Wspaniałe, cudowne życie Emily Henry



5. Każdą nocą Aleksandra Świderska



6. Uważny dotyk Scarlett Peacock




7. I see you Ker Sidebottom, D.H. Dukey



8. Kiedy Gracie Poznała marudę Mariana Zapata



9. Freak. Naucz mnie oddychać Katarzyna Wycisk



10. Falcon. Na ścieżce kłamstw Katarzyna Wycisk



11. Falcon. Na rozstaju dróg Katarzyna Wycisk



12. Epi. Nie pozwól mi upaść Katarzyna Wycisk



13. Roland Stephen King



14. Tylko żywi mogą umrzeć D.B. Foryś



    Instagram znowu przekonał mnie do lektury... Na fali pożądania to lekka, wakacyjna lektura. To taka współczesna bajeczka o Kopciuszku, ale słuchało się przyjemnie i szybko. Raczej bardzo długo nie zostanie w mojej pamięci.


    Przy Lights Out bawiłam się dość dobrze, więc przy okazji sięgnęłam po drugą książkę z tej serii. Tutaj już nie jest tak zabawnie i ku mojemu niezadowoleniu mamy wątek mafijny. Jednak co odświeżające, główny bohater chce z tą mafią skończyć. No takie sobie.


    Po Balu Szalonych Kobiet spodziewałam się dużo więcej i też długo czaiłam się na tę lekturę. Mam wrażenie, że ta historia jest nieco za krótka, ale wciąż bardzo dobra. Jakie to szczęście, że żyjemy w XXI wieku, kiedy mężczyźni nie mogą już oddawać kobiet do szpitali psychiatrycznych pod byle pretekstem.


    Co to za lato bez historii Emily Henry. Tym razem autorka przedstawiła rywalizację dwójki pisarzy, między którymi powoli rodzi się uczucie. Kocham te wszystkie małe momenty, które są podwalinami do ich miłości. Co więcej mogę dodać. To Emily Henry. Kocham.


    Jakoś nie było mi po drodze do zakupu nowej książki Oli Świderskiej, więc przeczytałam sobie ebooka. Helios i Aleksander są po prostu przesłodcy i lektura to moim zdaniem idealny umilacz czekania na kolejny pełny tom z głównej serii. 


    Spontanicznie sięgnęłam po Uważny dotyk i mamo, jak mnie ta książka irytowała. Szczególnie na początku. Sięgnę po drugi tom, niedawno się pojawił.


    I see you to bardzo mroczna książka i totalnie nie spodziewałam się finału. Lubię takie niespodzianki.


    Przyszła pora na lekturę kolejnej książki królowej slow-burnów. Nie mam pojęcia, dlaczego myślałam, że Mariana Zapata jest polką, ale już zostałam wyprowadzona z błędu. To moja pierwsza historia Zapaty z wątkami fantastycznymi i podobała mi się. Slow-burn Zapaty aż boli i albo się to lubi, albo nie. Ja lubię. Jest to szczególnie odświeżające po wszelkich instant love.


    Poczytałam trochę książek Katarzyny Wycisk i o ile jej dylogia romansów była dobra, po prostu, to Falcon... Ojoj, przepadłam. Nie mogę się doczekać finału.


    Sięgnęłam po opus magnum Stephena Kinga, czyli po pierwszy tom Mrocznej Wieży. Wprowadzenie do świata mi się podobało, będę kontynuować. 


    Już dawno chciałam sięgnąć po coś od D.B. Foryś i padło na serię z Tessą Brown. To jest super. Idealne dla fanów Supernatural. Walka z demonami, egzorcyzmy, powstrzymywanie apokalipsy... Znamy to i lubimy.


PRZECZYTANE STRONY: 5 680


BOOK HAUL 0, BOOK UNHAUL 0